Umów wizytę Zadzwoń: 789 597 590

Nazywanie emocji zamiast ich gaszenia

Naturalnym odruchem rodzica bywa uspokajanie dziecka, zanim jeszcze zdąży ono opowiedzieć, co czuje. „Nie płacz”, „nie ma się czym martwić” brzmią pocieszająco, ale w praktyce często uczą dziecko, że dana emocja jest niepożądana. Pomocniejsze bywa nazwanie tego, co widzimy: „widzę, że jesteś zły”, „wygląda na to, że się czegoś boisz”. Samo nazwanie emocji pomaga dziecku poczuć się zrozumianym i stopniowo uczy je rozpoznawać własne stany.

Bezpieczna przestrzeń, nie natychmiastowe rozwiązanie

Dzieci nie zawsze potrzebują gotowej odpowiedzi na to, co je trapi. Czasem wystarczy poczucie, że mogą o tym powiedzieć bez oceniania i że dorosły obok pozostaje spokojny, nawet gdy dziecko nie jest. Dopiero gdy emocje trochę opadną, warto wspólnie szukać rozwiązań, zamiast robić to w środku burzy.

Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą

Jeśli trudne emocje pojawiają się bardzo często, są nieproporcjonalnie silne do sytuacji, albo zaczynają wpływać na sen, apetyt, relacje rówieśnicze czy funkcjonowanie w szkole, dobrym krokiem jest konsultacja psychologiczna dla dzieci i młodzieży. Taka rozmowa pomaga rozeznać sytuację i ustalić, czy potrzebne jest dalsze wsparcie, obserwacja czy psychoterapia dziecka.